Duch pięknej Małgorzaty z Zamku Grodno

W Zagórzu śląskim, na Górze Choina stoi średniowieczna warownia , której początki pamiętają Piastów śląskich. Przebudowany na renesansową rezydencje, zamek Grodno do dziś pozostaje urokliwą ruiną. Częściowo odrestaurowany zaprasza piękną fasadą oraz lwami podtrzymującymi bramę wjazdową.

Urokliwe ruiny warowni, skrywają nie jedną tajemnicę. Dziedziniec zamkowy pamięta wydarzenia jakie bardzo dawno temu rozegrały się w murach tego zamczyska. Do dziś można spotkać postać w białej sukni balowej, która przechodząc korytarzem przy sali rycerskiej wychodzi przechadzać się po zamkowym dziedzińcu. Nie jest to jednak  zwykła zjawa, subtelność z jaką się porusza oraz rozmyte rysy twarzy, sugerują że była bardzo atrakcyjną kobietą.
Wędrówkę swą kończy koło studni na dziedzińcu zamkowym, nie wiadomo kim jest i czego szuka. Być może chce nam coś przekazać, coś co nawet po śmierci nie pozwala jej zaznać spokoju.

Nikt na prawdę nie wie kim jest Biała Dama z Zamku Grodno.
Historia o jej pojawianiu się jest tak stara jak sama warownia, być może jest to duch pięknej Małgorzaty która zapałała płomienną miłością do młodego giermka. Niestety ironia losu sprawiła że rodzice na męża wybrali jej bogatego lecz wiekowego już szlachcica. Zrozpaczona Małgorzata krótko po ślubie udała się na zwiedzanie okolic wraz z nowo poślubionym małżonkiem.
Gdy podziwiali wspaniałe widoki, piękna kasztelanka zepchnęła męża w przepaść, z udawaną rozpaczą wróciła i powiadomiła ojca o nieszczęśliwym wypadku. Niestety ojciec wszytko widział nie mogąc pogodzić się ze zbrodnią jakiej dopuściła się, ukochana córka skazał ją na śmierć głodową po przez zamurowanie w lochu.

Inna legenda o Białej Damie opowiada, że jest nią duch pogańskiej księżniczki z dalekich krajów która przybyła tak dawno że nikt nie pamięta już czy została porwana czy na zamek przybyła z własnej woli. Nie dowiemy się skąd pochodziła, podania głoszą że księżniczka nie chciała przejść na wiarę chrześcijańską i w okrutny sposób zabiła misjonarza który przybył na zamek wprowadzić wiarę chrześcijańską. Za ten haniebny czyn sama miała zostać w sposób srogi zgładzona.

[Obrazek: julia2.png]

Być może tajemnicza zjawa jest bohaterką innej legendy związanej z zamkiem otóż inna wersja historii pięknej Małgorzaty, opowiada że była ona żoną  bogatego kasztelana który doprowadził do rozkwitu zamku Grodno.
Z racji swoich podróży często podróżował zaniedbując młodą i atrakcyjną żonę.
Jakież było jego zdziwienie gdy pewnego razu przybył na zamek a ukochana żona przywitała go promiennym uśmiechem z małym dzieckiem na ręku. Zacny kasztelan umiał liczyć i szybko zorientował się że żona dopuściła się zdrady, nic jednak się nie odezwał nie zrobił najmniejszej awantury, z kamienną twarzą siadł przy kominku i racząc się różnymi trunkami rozmyślał do białego świtu.
Z nastaniem dnia wydał dyspozycję by nie wierną żonę żywcem zamurować w lochu a nowo narodzone dziecko w jednym z zamkowych kominków. Historia ta poszła by w zapomnienie gdyby nie wydarzenie które rozegrało się wiele lat później.
Otóż zamek zyskał innego właściciela który nic o tej historii nie wiedział, gościł pewnego razu rycerza który strudzony daleką podróżą poprosił o nocleg. Po wieczerzy rycerz udał się na spoczynek jednak po mimo zmęczenia nie mógł zasnąć, kiedy tylko na zamkowym zegarze wybiła północ ze zdziwieniem w księżycowej poświecie ujrzał w koncie przy piecu czarną kwokę z pisklętami. Nazajutrz opowiedział swojemu gospodarzowi tę przedziwną historie.
Ten zaabsorbowany opowieścią postanowił ją sprawdzić i wyjaśnić tajemnicę. Zwołano służbę która starannie przeszukała całe pomieszczenie a szczególnie piec, nie przyniosło to żadnego efektu dlatego podjęto decyzję aby piec rozebrać. Ku zdumieniu wszystkich znaleziono w środku małą trumienkę a w niej dziecięce szczątki. Na cmentarzu w Bystrzycy Kłodzkiej dokonano pochówku znalezionego dziecka od tej pory nikt nigdy nie widział w zamku kwoki z pisklętami która jest patronką zmarłych dzieci.
Być może w legendach o Białej Damie jest ziarno prawdy, ponieważ w jednym z lochów zamkowych odnaleziono szkielet kobiety, nie wiadomo do kogo należał być może to doczesne szczątki Białej Damy która w widmowej postaci snuje się korytarzami warowni kończąc swoją nocną wędrówkę na zamkowym dziedzińcu.

Julia

Forum