Walim – Wüstewaltersdorf

Walim (do 1945 niem. Wüstewaltersdorf ) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie wałbrzyskim, w gminie Walim, w dolinie rzeki Walimki u zachodniego podnóża Gór Sowich.
Oficjalnie wieś założona na początku XIV wieku. W XVII i XVIII wieku wieś stała się ośrodkiem produkcji i handlu płótnem. ( Wikipedia )
[Obrazek: 787632.jpg]
Nieoficjalnie ślady archeologiczne wskakują na intensywny rozwój przemysłu górniczego w tym rejonie już w XIII-XIV wieku.
Położony w głębokiej i dość wąskiej dolinie Walim należy bez wątpienia do bardzo starych wsi, ale jego początki są słabo udokumentowane. Wiadomo, że istniał prawdopodobnie już w końcu XIII wieku, a na pewno na początku XIV wieku. Od początku związany był z pobliskim zamkiem Grodno w Zagórzu Śląskim. Istnieją tez niepewne przekazy, że tereny te były miejscem eksploatacji złota. Położona głęboko w górach i pozbawiona gruntów ornych wieś rozwijała się jednak słabo. W okresie wojen husyckich podobno została nawet całkowicie zniszczona. W XV wieku rozwinęło się w okolicach Walimia wydobycie rud srebra. W 1548 roku stwierdzono występowanie bogatych złóż i równocześnie wspomniano o istnieniu starych sztolni. Szacowana wartość złóż okazała się jednak przesadzona i Walim nie stał się osada górniczą. Rozwój górnictwa przerwała ostatecznie wojna 30-letnia, która doprowadziła do ponownego, prawie całkowitego zniszczenia wsi.

 

[Obrazek: 30.jpg]

 

W pierwszej połowie XVII wieku Walim stał się posiadłością możnego rodu von Zedlitzów. W połowie tego stulecia Melchior von Zedlitz założył na terenie Walimia osadę protestanckich eksulantów z Czech, Moraw i hrabstwa kłodzkiego. Wznieśli oni w 1625 roku pierwszy kościół ewangelicki. Mniej więcej wtedy wieś zaczęła się rozwijać jako ośrodek tkactwa płótna.

 

W XVIII wieku Walim był już dużą wsią i nadal należał do Zedlitzów. W 1748 roku był tu kościół, dwór i aż 8 młynów wodnych. W miejscowości mieszkało 12 kmieci oraz 91 zagrodników i chałupników. W tym też roku rozpoczęto budowę nowego kościoła ewangelickiego, ukończonego w 1751 roku, a ufundowanego przez Heinricha von Zedlitza. W 1765 roku wymieniano już pierwsze kolonie Walimia. Wartość majątku szacowano wówczas na 19228 talarów, a mieszkało tu 12 kmieci i aż 231 zagrodników i chałupników. Wśród tych było 196 rzemieślników, głównie tkaczy chałupników. W 1787 we wsi istniały dwa kościoły (ewangelicki i katolicki). Była też plebania i szkoła, dwa folwarki, 6 bielników. Wieś nadal się rozwijała, a liczba tkaczy chałupników ustawicznie wzrastała. Bez wątpienia do jej rozwoju przyczynił się to, że Carl Abraham von Zedlitz (zmarły w 1793 roku) był pruskim ministrem stanu. Już w końcu XVIII wieku powstały w Walimiu pierwsze manufaktury specjalizujące się w bieleniu, a potem farbowaniu i wykańczaniu płócien. Znaczna cześć produkcji szła na eksport, nawet na inne kontynenty.
Największy rozwój wsi przyniósł dopiero wiek XIX. W każdy czwartek odbywały się tu duże targi na przędzę i płótno. We wszystkich okolicznych miejscowościach pracowali liczni tkacze kooperujący z miejscowymi manufakturami i kupcami. Zmienili się właściciele Walimia. W 1825 był nim K.F. Weidelhofer, który intensywnie rozwijał tkactwo w całej okolicy. Walim liczył wówczas 148 domów, było też należące do skarbu państwa wolne sołectwo. Oprócz browaru i gorzelni, funkcjonowały także szpital i założony w 1810 roku sierociniec dla 15 dzieci. Niezatrudnieni w tkactwie pracowali w tartakach i w młynie przeznaczonym do mielenia kory drzewnej, olejarni czy cegielni, która w po 1840 roku produkowała 75 tys. sztuk cegieł rocznie. To jednak tkactwo nadawało ton życiu miejscowości. Po 1840 roku funkcjonowały w niej dwa bielniki, 126 krosien bawełnianych, 12 krosien lnianych i 31 innych. Już wtedy do Walimia należały Domachów i Grządki i cześć Toszowic. Była to więc wówczas bardzo duża, dobrze rozwinięta i znacznie uprzemysłowiona osada tkacka.

 

[Obrazek: 19.jpg]

 

W okresie II wojny światowej Walim znalazł się w rejonie zakrojonych na szeroką skalę robót budowlanych w ramach ogromnego, podziemnego kompleksu „Riese”, realizowanego w latach 1943-45 przez nazistowską organizację Todta. Niemcy wykorzystywali do niewolniczej pracy więźniów obozów koncentracyjnych, głównie z Gross-Rosen (ale także z Oświęcimia) i jeńców wojennych. Pracowali tu Żydzi z Polski, Czechosłowacji i Węgier. W miejscowości działał duży obóz dla więźniów zlokalizowany na terenie zakładu włókienniczego oraz w barakach w lasku. Przebywało w nim około 1000 osób. W lutym 1945 roku obóz ewakuowano do Czech. W najbliższej okolicy Walimia znajdowało się kilka dalszych obozów i podobozów, w których pracowało w sumie około 13 tys. ludzi. Panowała wśród nich ogromna śmiertelność, a część została wymordowana pod koniec wojny w nieukończonych sztolniach. Na cmentarzu w Walimiu pochowano wiele ofiar, także szczątki ekshumowane po wojnie z innych miejsc Urządzono tu miejsce pamięci narodowej, drugie znajduje się przy wylocie sztolni w kierunku Rzeczki. Nieukończone budowle wywołały po wojnie spore zainteresowanie i różne spekulacje na temat rzekomo ukrytych przez Niemców skarbów. Efektem tych zainteresowań były kilkakrotne badania z których największe, miały miejsce w latach 1977-78. Prowadzili je studenci W.S.O.W Panc. z Poznania i Politechniki Wrocławskiej. Ekspedycje te nie wyjaśniły do końca rozmiarów kompleksu, jego przeznaczenia, ani losu zaginionych więźniów.

 

[Obrazek: 440px-Riese.svg.png]

 

Zachowane zabudowania są zwiedzane przez turystów i amatorów obiektów wojskowych. Duża część podziemnych sztolni jest zamknięta – wejście grozi wypadkami. Grupy speleologów amatorów nawiedzają różne partie podziemnych korytarzy, korzystając m.in. z licznych otworów wentylacyjnych. W 1995 r. otwarto trasę zwiedzania w kompleksie „Rzeczka”, przekształconą wiosną 2001 w Muzeum Sztolni Walimskich. Oprócz tego do zwiedzania dostępne są kompleksy Osówka i Włodarz.


Według rejestru 
Narodowego Instytutu Dziedzictwa na listę zabytków wpisane są:

inne zabytki:

Źródło:
Wikipedia
Tajemniczy Dolny Śląsk